Go to content Go to navigation Go to search

Powstanie z popiołów

February 13th, 2013 by xAndrzej

Na koniec dnia drapię się po głowie, żeby wyczuć między włosami małe grudki popiołu. Niby rozumiem, co znaczy ten znak. Wiem, że ma mi przypomnieć moją przemijalność i kruchość, że się kiedyś w proch obrócę. Bardzo świadomie zaczynam ten Wielki Post od popiołu, ale jeśli Bóg pozwoli, nie, żeby przeminąć, ale żeby znowu powstać.
Usiadłem dziś przy klęczniku, żeby zapisać sobie konkretne postanowienia i wielkopostne plany. Nic, poza popiołem nie poczułem w swojej głowie. Nie przekonały mnie żadne rewolucyjne pomysły na nową duchowość, bez entuzjazmu pomyślałem o nowych dawkach modlitwy, aż do udręczenia. Bezwiednie przeszły obok jakieś pomysły na totalną zmianę życia. Wszystko to wydało mi się jakąś nową skorupą, którą chętnie, kolejny raz przysypałbym Boga. Został mi więc popiół - nie wiem, czy z powodu duchowego lenistwa, z racji rutyny - bo to przecież kolejny Wielki Post mojego życia, czy też z braku zaufania, że można być na tej samej łodzi, łowić tak jak zawsze i mieć obfite owoce połowu. Nic mi nie wyszło z planów na Wielki Post, choć pewnie mój rozum i moje ambicje wymyśliłby coś nadzwyczaj oryginalnego. Pozostała mi szczypta popiołu na głowie. Zaczynam więc od popiołu i ufam, że on otworzy mi drogę do udziału w Zmartwychwstaniu.
Na modlitwie chcę przede wszystkim słuchać. Jedyną intencją jaką mam to modlitwa o ogień. Niech Duch Święty wypala to co chce i jak chce. Niech sam mi mówi, jakie ma plany na moje życie. Jedyne, co postanawiam to tak się modlić, żeby słuchać!
ZdecydowaÅ‚em siÄ™ na post, ale nie znalazÅ‚em jakiejÅ› cudownej diety. KiedyÅ› marzyÅ‚em, żeby mieć figurÄ™ ascetycznego mnicha, ale dziÅ› zupeÅ‚nie by mi wystarczyÅ‚o, żeby moje “serce nie obrosÅ‚o sadÅ‚em”. ProszÄ™ tylko aniołów, żeby zechciaÅ‚y wytrÄ…cać mnie ze snu, żebym nie spaÅ‚. AnioÅ‚y to czyste duchy, a mnie najbardziej dokucza duchowe spanie. JeÅ›li potrzebujÄ™ postu to tylko po to, żeby moje ciaÅ‚o nie przeszkadzaÅ‚o mi speÅ‚niać woli Bożej, żeby nie spowalniaÅ‚o moich kroków za Jezusem i nie spaÅ‚o, wtedy, gdy Bóg próbuje mi coÅ› powiedzieć.
Co do uczynków wobec ubogich, ten popiół na głowie uświadomił mi, że to ja jestem pierwszym ubogim dla samego siebie i największym grzesznikiem wśród wszystkich grzeszników. Jeśli sobie nie pomogę to nie zobaczę obok siebie tych co cierpią, są ubodzy, bezdomni, samotni i opuszczeni. Jeśli sam się porządnie nie wyspowiadam ze swojej biedy, za nic w świecie nie zobaczę biedy cudzej. Jeśli sam nie zobaczę swojego ubóstwa to znów moje wszystkie bogactwa i dążenie do nich przesłonią mi drugiego człowieka. Pierwszą jałmużnę powinienem dać najpierw sobie samemu, żeby wyzwolić się z pychy, z poczucia ważności i niezależności. Przecież jestem tylko prochem, a próbuję czasem błyszczeć jak sztabka fałszywego złota.
Z pierwszego dnia Wielkiego Postu został mi tylko popiół i wiara w to, że może on wystarczy, żeby mieć udział w zmartwychwstaniu Pana. Wierzę, że najpewniej powstanę z popiołów.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.