Go to content Go to navigation Go to search

Pola przyciÄ…gania

April 20th, 2011 by xAndrzej

Wielki Poniedziałek
W ostatnią niedzielę Benedykt XVI przypomniał o tym, że żyjemy na styku dwóch pól przyciągania. Jedno ciągnie nas w dół, w stronę ziemi, a drugie ku górze - w stronę nieba. Nie ma między nimi równowagi w sile przyciągania. To pierwsze wydaje się być silniejsze. A jednak nosimy w sobie również dużą siłę pragnienia nieba. Wielki Tydzień zaczął się od przypomnienia wizyty Jezusa w Betanii, w domu Marty, Marii i Łazarza. Ta scena przypominała jakiś wielki tryptyk, na którym Jezus siedzi w środku, u Jego nóg spoczywa Maria, a nad Nim stoi Judasz. Judasz jest wyżej niż Jezus, patrzy na Mistrza z góry. To symbol człowieka owładniętego pychą. Pycha, która jest patrzeniem z góry jest przez to również patrzeniem w dół, ku ziemi. Judasza przyciąga ziemia, to co materialne i doczesne. Z tego też powodu denerwuje się widząc jak Maria namaszcza nogi Jezusa drogocennym olejkiem. Dla niego to są konkretne pieniądze niepotrzebnie marnowane na wykonanie zbytecznych gestów. Maria jest kimś zupełnie innym. Jest niżej niż Jezus i patrzy na Niego wznosząc swoje oczy ku górze. To symbol człowieka pokornego. Tylko człowiek pokorny zdolny jest patrzeć w stronę nieba. Dla Marii gest namaszczenia nóg Jezusowi nie jest tylko zwykłym, tradycyjnym gestem. Ona wie co znaczy namaszczać olejem, wie, że od wieków ta czynność oznacza obecność Bożego Ducha. Maria jest po prostu człowiekiem pokornym i duchowym.
Judasz prędzej czy później musiał zdradzić Mistrza, bo jak jest się pysznym i zakochanym w sprawach materialnych to nie da się wiernie iść a Bogiem.
Próbowałem dziś odpowiedzieć sobie samemu, które z tych pól ciągną mnie najbardziej?

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.