Go to content Go to navigation Go to search

Potęga ufności

July 4th, 2010 by xAndrzej

Jedyne czego potrzeba, aby stać siÄ™ czcicielem miÅ‚osierdzia to ufność. Jedyne czego potrzebujemy, aby Bóg mógÅ‚ w nas dziaÅ‚ać to caÅ‚kowite zaufanie w Jego moc, w Jego obecność, w Jego kierowanie nami i Å›wiatem. Nie bez powodu dostaliÅ›my na nasze czasy przesÅ‚anie MiÅ‚osierdzia Bożego, bo ono uczy nas zaufania. Jezus czÄ™sto mówiÅ‚ o tym siostrze Faustynie. “Kto ufa MiÅ‚osierdziu Mojemu, nie zginie, bo wszystkie jego sprawy moimi sÄ… …” “Dusza, która zaufaÅ‚a Mojemu MiÅ‚osierdziu, jest najszczęśliwsza, bo Ja sam mam o niÄ… staranie”. Nie chodzi oczywiÅ›cie o same uczucia i wyznania. Ufność przejawia siÄ™ najpierw w sile mojej wiary w Boże dziaÅ‚anie, w potÄ™gÄ™ modlitwy, w zwyciÄ™stwo miÅ‚oÅ›ci, dobra i prawdy, w zwyciÄ™stwo Å›wiadectwa. Jakie to wszystko ważne w moim kapÅ‚aÅ„stwie. Å»ebym zaufaÅ‚, że kiedy siÄ™ modlÄ™ Bóg dziaÅ‚a cuda i sam wykonuje rzeczy niemożliwe dla mnie. Å»ebym uwierzyÅ‚, że moje trwanie przed NajÅ›wiÄ™tszym Sakramentem jest gwarantem wiÄ™kszego sukcesu niż najbardziej huczny koncert czy festyn parafialny. Å»ebym siÄ™ nie zniechÄ™ciÅ‚ i dalej kochaÅ‚ i sÅ‚użyÅ‚, nawet wtedy gdy za to dadzÄ… mi krzyż. Å»ebym miaÅ‚ nadziejÄ™, kiedy dobro przegrywa w Å›wiecie, a ludzie goniÄ… za grzechem, że miÅ‚ość wiÄ™ksza jest niż grzech. Może dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, ja ksiÄ…dz, potrzebujÄ™ ufnoÅ›ci, bo przecież “żadna dusza, która wzywaÅ‚a Bożego MiÅ‚osierdzia nie zawiodÅ‚a siÄ™, ani nie doznaÅ‚a zawstydzenia”. Za dużo mamy ufnoÅ›ci w sprawy i Å›rodki tego Å›wiata, a za maÅ‚o w prostotÄ™ i ubóstwo Ewangelii. Jezus tak dużo mówiÅ‚ Faustynie o potÄ™dze ufnoÅ›ci Bogu. Pewnie sam doÅ›wiadczaÅ‚ tej ogromnej siÅ‚y zaufania Ojcu do koÅ„ca, nawet wtedy gdy, czuÅ‚ siÄ™ samotny i opuszczony na krzyżu. Ufność sprawia, że wszystko zmartwychwstaje, że nawet gdy siÄ™ umiera, nie traci siÄ™ nadziei. ZapisaÅ‚em siÄ™ na nowo do tej szkoÅ‚y zaufania i w czasie adoracji, jak z automatycznej sekretarki, wypowiadaÅ‚em sÅ‚owa: Jezu, ufam Tobie! I rzeczywiÅ›cie nagle wiele trudnych spraw staÅ‚o siÄ™ lekkimi, nagle wiele gorzkich odczuć nabraÅ‚o sÅ‚odkiego smaku. Masa obowiÄ…zków i nowych wyzwaÅ„ wydaÅ‚a mi siÄ™ nagle zupeÅ‚nie do udźwigniÄ™cia. Odpowiedzialność za formowanie przyszÅ‚ych księży przestaÅ‚a być tylko mojÄ… odpowiedzialnoÅ›ciÄ…, bo poczuÅ‚em, że o wiele wiÄ™cej troszczy siÄ™ o niÄ… Jezus. Mój niepokój o los KoÅ›cioÅ‚a, staÅ‚ siÄ™ Å›mieszny i wyimaginowany, bo przecież sam Jezus mi obiecaÅ‚, że nawet “bramy piekielne go nie przemogÄ…”. Choć Komunia ÅšwiÄ™ta, którÄ… zaniosÅ‚em dziÅ› do chorego nie postawiÅ‚a go na nogi, ale wywoÅ‚aÅ‚a w nim taki serdeczny uÅ›miech, który przeÅ‚amaÅ‚ caÅ‚y pesymizm i narzekanie Å›wiata. ZagÅ‚osowaÅ‚em też na nowego prezydenta i miaÅ‚em w sobie takÄ… pewność, że Bóg nie ma wzglÄ™du na osoby i nie przestanie kochać i opiekować siÄ™ mojÄ… OjczyznÄ…. Wielka jest potÄ™ga ufnoÅ›ci w Boże MiÅ‚osierdzie. Jak ciÄ™ gniecie gdzieÅ› demon podejrzliwoÅ›ci, negacji i zaÅ‚amania to nie czekaj dÅ‚ugo, ale zmów KoronkÄ™, w której wyznasz Jezusowi bezgraniczne zaufanie. Ja, ksiÄ…dz, to dzisiaj zrobiÅ‚em i zupeÅ‚nie inaczej spojrzaÅ‚em na Å›wiat.

Migawki z życia:
Miałem dziś piękną niedzielę. Trochę dłużej pospałem, o wiele więcej się pomodliłem. Odwiedzili mnie przyjaciele z Chicago i czułem się jak w rodzinie. Byłem też u Piotrka z Komunią Świętą. To chyba jedyny plus nieobecności kleryków, bo nie mam się już kim wyręczyć i sam mogę go odwiedzać. Pod koniec dnia Bóg sprawił mi niespodziankę wizytą Księdza Jacka z Gdyni, tego od strony o kapłaństwie i od szkoły nowej ewangelizacji. No i tak ogólnie, życie jest piękne, kiedy ma się komu zaufać!

Intencje modlitewne:
O nowe powołania kapłańskie, żeby Bóg dodał odwagi tym, którzy czują, ale się boją pójść za Jezusem; za wszystkich naszych kleryków, żeby zaufali potędze modlitwy i świadectwa codziennego życia; za chorych i cierpiących, za Piotrka i Mateusza; za moich wspaniałych przyjaciół z DA; za wszystkich, którzy pomagali mi budować kościół dla studentów, za pracowników naszego seminarium; za Jurka i Zosię z Chicago, za ich synów i całą rodzinę; za moich rodziców i moją rodzinkę; za Ks. Jacka i wspaniałych ludzi od strony o kapłaństwie.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.