Go to content Go to navigation Go to search

Powołani do ojcostwa

June 10th, 2009 by xAndrzej

NajwiÄ™kszÄ… karierÄ… mężczyzny jest bycie ojcem. Ale to nie jest tylko kariera, lecz najgÅ‚Ä™bsze pragnienie, powoÅ‚anie i sens życia. Nie bylibyÅ›my obrazem Boga Ojca bez noszenia w sobie jakiegoÅ› wielkiego pragnienia uczestnictwa w ojcostwie Boga. PamiÄ™tam, jak przed laty jakiÅ› mÄ…dry ksiÄ…dz tÅ‚umaczyÅ‚ mi, że nasze zobowiÄ…zanie do celibatu nie jest trudne przede wszystkim z powodu braku bliskoÅ›ci z kobietÄ…, ale przede wszystkim ze wzglÄ™du na specyficzne powoÅ‚anie do ojcostwa. W dojrzaÅ‚ym mężczyźnie prÄ™dzej czy później budzi siÄ™ bowiem pragnienie bycia ojcem. Nasza seksualność traci z wiekiem swojÄ… energiÄ™ i na pierwszy plan zaczyna siÄ™ wysuwać pragnienie ojcostwa. Nie byÅ‚bym normalnym facetem gdybym ani przez chwilÄ™ nie pragnÄ…Å‚ realizować siÄ™ jako ojciec. Nie byÅ‚bym też dojrzaÅ‚ym kapÅ‚anem, gdybym tÅ‚umiÅ‚ w sobie powoÅ‚anie do ojcostwa. Ojcostwo jest syntezÄ… naszego bycia pasterzem i barankiem, jest speÅ‚nieniem siÄ™ naszej mÄ™skiej ambicji do bycia przywódcÄ… i do doÅ›wiadczenia specyficznie mÄ™skiej formy miÅ‚oÅ›ci. Jako ksiÄ…dz muszÄ™ stawać w prawdzie o moim wewnÄ™trznym pragnieniu bycia ojcem. Nie mogÄ™ siÄ™ tego pragnienia bać, bo ono nawet nie pochodzi ode mnie, ale jest wpisane we mnie przez StwórcÄ™. KapÅ‚aÅ„stwo wyznacza jedynie jakÄ…Å› wyjÄ…tkowÄ… formÄ™ realizacji tego pragnienia. Od poczÄ…tku pracy ze studentami mÅ‚odzi przykleili mi etykietkÄ™ ojca. Mimo, że nie ma zwyczaju nazywania księży diecezjalnych ojcami, dla nich nie byÅ‚em tylko ksiÄ™dzem, byÅ‚em trochÄ™ ojcem. WzbraniaÅ‚em siÄ™ przed tym, cytujÄ…c BibliÄ™, gdzie Bóg mówi, żeby “na ziemi nikogo nie nazywać ojcem”, ale oni szybko mi wytÅ‚umaczyli, że mój ojcowski tytuÅ‚ nie jest ze wzglÄ™du na mnie, ale na Boga, jest jedynie odblaskiem ojcostwa Boga. Naszego naturalnego ojca nie boimy siÄ™ tak nazywać, bo przez fizyczne zrodzenie dziecka ma on udziaÅ‚ w ojcostwie samego Boga, Dawcy Å»ycia. PrzestaÅ‚em siÄ™ buntować, czujÄ…c, że przecież moje kapÅ‚aÅ„skie ojcostwo nie jest naturalne, nie jest moje, jest ojcostwem Boga we mnie. JeÅ›li kojarzÄ™ im siÄ™ ojcem to z pewnoÅ›ciÄ… sam Bóg jeszcze wyraźniej bÄ™dzie przez nich traktowany jak jedyny Ojciec. Nie wiem co na to teologowie, ale stosowaÅ‚bym wymiennie stwierdzenie, że kaÅ‚an dziaÅ‚a w osobie Chrystusa. MyÅ›lÄ™, że trzeba jeszcze odważnie dodawać, że kapÅ‚an dziaÅ‚a w osobie Ojca. Szczęśliwy ksiÄ…dz to ten, który realizuje swoje pragnienie ojcostwa w kapÅ‚aÅ„stwie. KapÅ‚an speÅ‚niony to ten, który rodzi synów i córki do wiary, do zbawienia. Wiecie, jaka to jest radość, kiedy jakiÅ› zbuntowany mÅ‚ody czÅ‚owiek nagle przewraca caÅ‚e swoje życie, zaczyna iść drogami Boga, rzucać siÄ™ na wiatr Ducha ÅšwiÄ™tego dziÄ™ki kapÅ‚aÅ„skiej modlitwie, rozmowie, kazaniu, katechezie. Jaka to olbrzymia radość dla ksiÄ™dza być ojcem czy kierownikiem duchowym i delikatnie towarzyszyć duchowemu wzrastaniu ludzi. W Starym Testamencie Bóg mówiÅ‚ o kapÅ‚anach, że sÄ… Jego pierworodnymi synami. Dlaczego pierworodny syn miaÅ‚ takie wielkie znaczenie? On otwieraÅ‚ Å‚ono matki na rodzenie kolejnych dzieci, jakby przecieraÅ‚ szlaki dla rodzenia innych. Od tego zaczyna siÄ™ szkoÅ‚a bycia ojcem. Nikt z nas nie staje siÄ™ od razu ojcem. Musi najpierw być synem. JeÅ›li ktoÅ› jest dobrym synem, zapewne bÄ™dzie też dobrym ojcem. Przeżywamy w naszym seminarium czterdziestogodzinne nabożeÅ„stwo. Przez 40 godzin adorujemy Chrystusa w NajÅ›wiÄ™tszej Eucharystii. Co jakiÅ› czas biegnÄ™ do kaplicy, żeby zÅ‚apać jak najwiÄ™cej czasu na rozmowÄ™ z Bogiem. Denerwuje siÄ™, że ciÄ…gle odrywajÄ… mnie od Niego jakieÅ› zewnÄ™trzne sprawy. Ale kiedy już jestem przed Bogiem ciÄ…gle pytam Go o mój udziaÅ‚ w Bożym ojcostwie. Mamy nowych diakonów, jesteÅ›my po Å›wiÄ™ceniach prezbiteratu. To sÄ… jakby nasi synowie w kapÅ‚aÅ„stwie. Pytam siÄ™ wiÄ™c Boga, jakim byÅ‚em dla nich ojcem i ciÄ…gle dostajÄ™ odpowiedź, żebym pomyÅ›laÅ‚ najpierw jakim jestem synem Boga. Å»eby być ojcem trzeba najpierw być dobrym synem. KapÅ‚an może sprawdzić dojrzaÅ‚ość swojego duchowego ojcostwa wobec ludzi najpeÅ‚niej przez to jakim byÅ‚ synem wobec Boga.
Intencje modlitewne:
za Benedykta XVI o moc Ducha dla jego posługi w kościele, za biskupów o słuchanie tego co mówi dziś Duch do ich Kościołów; za naszych neoprezbiterów o to, żeby dzień święceń nie był szczytem ich kapłańskiej radości; za naszych kleryków, żeby przez bycie synami Boga przygotowywali się do duchowego ojcostwa, za kapłanów chorych, pogubionych, tracących wiarę, upadających w przyrzeczeniu celibatu o duchową odnowę i powstanie do wierności; o nowe powołania kapłańskie i zakonne; za chorych i cierpiących; o uzdrowienie dla Piotrka (Panie Boże, dziękuję ci za niego, za to, że pozwoliłeś mu zdać maturę mimo niepełnosprawności, za to, że mnie, księdza, może uczyć, co to znaczy tak naprawdę walczyć o wiarę, brać się z życiem za bary i nie narzekać!), za Tomka i Monikę, za wszystkie nowonarodzone dzieciaki moich dawnych studentów, za to, że dla tylu z nich jestem już duchowym dziadkiem.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.